Czy opieka domowa jest najlepszym rozwiązaniem dla seniora?

Czy opieka domowa jest najlepszym rozwiązaniem dla seniora?

Chęć zapewnienia jak najlepszej opieki bliskiej osobie w podeszłym wieku, to troska coraz większej ilości rodzin w naszym, starzejącym się, społeczeństwie. Aktywność zawodowa, absorbujące codzienne obowiązki, ograniczenia lokalowe i brak specjalistycznego sprzętu, to przeszkody, które bardzo utrudniają lub uniemożliwiają realizację tego zadania zgodnie z naszymi oczekiwaniami.
Foto:
Przeczytanie artykułu zajmie Ci 2 minuty

Nawet jeżeli zadbamy o higienę, wyżywienie i zaspokojenie innych podstawowych potrzeb, to pozostaje kwestia zorganizowania osobie starszej czasu tak, aby nie była zdana jedynie na oglądanie telewizji przez kilkanaście godzin. Zapracowane dzieci i zabiegane wnuki często mają problem ze znalezieniem czasu na posiedzenie z babcią czy dziadkiem. Towarzyszenie seniorowi wymaga też czasem wiele cierpliwości. Bywa, że osoby starsze potrzebują atencji i pomocy całodobowo.

Pewnym rozwiązaniem jest zatrudnienie osoby, która zapewni opiekę i towarzystwo przez kilka godzin dziennie, np. podczas naszej obecności w pracy. Jednak nie jest to proste zwłaszcza, jeżeli chcemy, aby posiadała ona określone kompetencje. Poza tym niektóre czynności wymagają zaangażowania kilku osób, zwłaszcza wtedy, gdy mamy do czynienia z osobami o znaczącej masie ciała lub całkowicie unieruchomionymi.

W podobnych sytuacjach może zrodzić się myśl o umieszczeniu bliskiej nam osoby w profesjonalnym ośrodku dla starszych. Jest to wielki dylemat i konflikt między naszymi oczekiwaniami, pragnieniami i uczuciami, a możliwościami. Czy tylko poczucie bezradności może być tym argumentem, który przekona nas do wyboru takiego rozwiązania?

Często wydaje nam się, że starość charakteryzuje swego rodzaju stagnacja. Nie myślimy o tym, że może być ona okresem dalszego rozwoju, mimo ograniczeń i na miarę indywidualnych możliwości. Personel domów seniora, które kierują się filozofią ciągłego motywowania do rozwoju, często zauważają pozytywne zmiany u nowych mieszkańców, niekiedy nawet po stosunkowo krótkim czasie. Mówią o większej otwartości, zaangażowaniu społecznym lub bardziej radosnym nastroju. Zmiany dotyczą też nierzadko sprawności ruchowej. Systematyczna rehabilitacja, terapia zajęciowa w połączeniu z odpowiednią dietą i fachowo wykonanymi zabiegami pielęgnacyjnymi, niewątpliwie przynoszą rezultaty. Osoby starsze często przekonują się, że mogą powrócić do wykonywania czynności, których zaniechały uznając je za zbyt wielkie wyzwanie. Takie małe sukcesy cieszą i motywują do dalszej pracy. Nie bez znaczenia jest świadomość bycia częścią konkretnej społeczności, przebywanie z ludźmi zmagającymi się z podobnymi problemami.

Czy mieszkańcy domów seniora tęsknią za bliskimi? Na pewno. Rodzinnego domu nic nie zastąpi. Zaradzić temu mogą przede wszystkim możliwie częste wizyty najbliższych.

Osoby starsze są do siebie podobne, ale zachowują swoją indywidualność. Róże są również okoliczności ich egzystencji. Znalezienie uniwersalnego rozwiązania dla wszystkich nie jest możliwe. Warto, aby osoby sprawujące opiekę nad swoimi bliskimi unikały stereotypowego patrzenia i myślenia, że ich potrzeby sprowadzają się jedynie do jedzenia, spania i oglądania telewizji. Seniorzy potrzebują ciepła, uwagi, wiary w ich możliwości, stymulowania do rozwoju i przede wszystkim przeświadczenia, że nie są zbędnym balastem, którego chętnie byśmy się pozbyli.

Decyzja o przeniesieniu kogoś bliskiego do specjalistycznej placówki nigdy nie będzie łatwa. Nawet, jeżeli będzie nas stać na zapewnienie pobytu w ośrodku o najwyższym standardzie usług, to dylemat miedzy tym co mówi rozum, a zdaniem serca pozostanie. Warto jednak porozmawiać o tym z geriatrą lub odwiedzić konkretną placówkę, aby z bliska zobaczyć jak wygląda życie w domu seniora.

/red. SP/